Duża zmiana co dekadę. Nie inaczej było w 2025, kiedy to przeprowadziłem się do własnego mieszkania na Lazurowym Wybrzeżu. A przez to mniej podróżowałem. Oto podsumowanie 2025 i plany na 2026.
Rok 2025 minął mi pod znakiem przeprowadzki. W lipcu wprowadziłem się do mieszkania, które kupiłem niedaleko Nicei. W końcu mam własne biuro i widok na morze! Cały projekt zakupu trwał od marca, a łącznie z remontem do października. Trudno wiec nie napisać, że nieruchomość była projektem roku i wyznaczyła rytm większości miesięcy. Nagrałem o tym kilka odcinków podcastu Życie we Francji.
Ważna była też oczywiście praca zawodowa, dzięki której mogłem sfinansować zakup mieszkania. Tu muszę z kolei napisać, że 2025 był rekordowy! Oprowadziłem najwięcej turystów odkąd pracuję w tej branży. Oprowadzałem też najwięcej dni w roku. Co mnie cieszy najbardziej to fakt, że pracuję już głównie ze stałymi klientami. Dziękuję, że wracacie!
Wszystko powyższe sprawiło, że podróżniczo był to stosunkowo słaby rok. Długi weekend spędziłem z teściami w Paryżu, tydzień wielkanocny nad jeziorem w Polsce, a upalny koniec lipca na rodzinnym rejsie żaglowcem po Cykladach.
Jeśli chodzi o projekty blogowe i okołoblogowe to warto odnotować dużą zmianę. Ale zanim: podcast. Nagrałem zaledwie kilka odcinków Życia we Francji i raczej wygaszę ten projekt na jakiś czas. W momencie pisania tego zdania mam opublikowanych 96 odcinków. 2 kolejne czekają na publikację i na pewno nagram te brakujące do 100.
Nie to jest jednak zapowiedzianą dużą zmianą, a fakt, że sztuczna inteligencja zabija blogi. Ich śmierć wieszczona była od dawna. Podobno umierają od dobrych 10 lat. Tymczasem mój rozwój blogowy zupełnie temu przeczył. Aż do czasu pojawienia się generatywnej sztucznej inteligencji… Jej odpowiedzi wystarczą turystom, którzy stanowili duże grono moich klientów kupujących przewodniki elektroniczne. Jakość dostarczanych informacji jest nadal wątpliwa, co można zobaczyć po licznych relacjach np. na Tik Toku („jak chat GPT zrujnował moje wakacje”…). Tłum jednak zwiedza z czatem, nawet jeśli jest wpuszczany w maliny. Niestety oznacza to u mnie duże spadki sprzedaży ebooków. Sięgają one już ponad 30% w stosunku do lat ubiegłych i każą mi postawić pytanie o przyszłość tej części zysków. Wydane przewodniki aktualizuję każdego roku i zabiera to dużo czasu. Obsługa sprzedaży, w tym księgowość, też nie robią się same.
Z tym wątkiem wiąże się również samo blogowanie, czyli publikowanie nowych artykułów. Niestety w zasadzie nie widzę już sensu pisania praktycznych poradników w stylu: co zobaczyć, gdzie zjeść, jak dojechać, itp. Na to wszystko odpowiada AI (nakarmiona wiedzą z blogów takich, jak moje (!)). Planowałem wydać jeszcze jedyny w Polsce internetowy przewodnik po Oksytanii, ale obecnie stawiam pytanie o sens tej długiej pracy.
Trudno mi obecnie napisać, czy to podsumowanie będzie ostatnim artykułem na blogu. Obserwuję sytuację. Pojawia się żal, że coś się kończy, ale też radość, że mój biznes stoi na kilku nogach.
Co z planami na 2026? Trzecia książka, o której tyle wspominam. Chyba nadszedł wreszcie czas na ten projekt.
Pomyślności w 2026!
Poprzednie podsumowania:



Zostaw komentarz