Wakacje we Francji to zawsze spory wydatek. Do kosztu przejazdu i hotelu trzeba doliczyć codzienne zakupy, bilety wstępu itp. Nie podpowiem skąd wziąć na to pieniądze, ale zdradzę jak najlepiej płacić we Francji. Trzeba mieć gotówkę, czy można płacić kartą? Sprawdź!

Jeżeli Francja jawi się tobie jako kraj konserwatywny to oczywiście masz rację. Dodałbym do tego jeszcze, że jest znacznie opóźniony w rozwoju nowoczesnych form płatności, jeśli porównać go z Polską. Za przykład niech posłużą czeki, które mają się tu świetnie. Wciąż można nimi płacić za usługi, a także w wielu sklepach (chociaż te ostatnie powoli się z tego wycofują). Zatem jak płacić we Francji?

Płatność kartą we Francji

Na szczęście płatności kartami debetowymi i kredytowymi są we Francji powszechne. Zapłacisz w ten sposób w praktycznie każdym dużym i mniejszym sklepie oraz na wielu bramkach autostradowych (ale nie wszystkie karty są przyjmowane). Niestety małe sklepiki stosują dobrze znaną także w Polce taktykę kwoty minimalnej. Najczęściej jest to 10 euro, ale czasami także 15 euro.

Warto jednak pamiętać, że płatność polską kartą we Francji wiąże się z przewalutowaniem, a to prawie zawsze oznacza dodatkowe koszty. Dlatego najlepiej otworzyć darmowe konto walutowe w euro i wyrobić kartę walutową. Korzystałem z takiej usługi w mBanku podczas moich pierwszych dni po przeprowadzce do Francji i było to idealne rozwiązanie. Płacąc kartą w euro unika się kosztów przewalutowania. Dodatkowo można wymienić walutę w kantorze internetowym, których kilka działa w Polsce (o tym niżej).

Warto wiedzieć: popularne w Polsce płatności zbliżeniowe dopiero rozwijają się we Francji. Wciąż niewielu Francuzów korzysta z tej możliwości, ale terminale zbliżeniowe są coraz powszechniejsze.

Są jednak miejsca, gdzie kartą nie zapłacisz i należą do nich m.in. niewielkie „garażowe” pizzerie (które serwują świetną i tanią pizzę na wynos), miejskie targowiska, niektóre muzea, galerie i czasami bramki na autostradzie. Zdziwić się można także w niektórych restauracjach, dlatego zawsze przed wejściem trzeba poszukać nalepki z logo Visa lub MasterCard, ewentualnie informacji, że płatności kartami nie przyjmują.

Osobiście od lat jestem zwolennikiem obrodu bezgotówkowego, ale życie we Francji przyzwyczaiło mnie, że jakieś drobne zawsze jednak trzeba w portfelu mieć. I to jest najważniejsza konkluzja tego akapitu. Gotówka we Francji wciąż ma się świetnie!

Płatność gotówką we Francji

Zwiedzając Lazurowe Wybrzeże i Prowansję zdarza mi się zapuścić do malutkich miasteczek leżących gdzieś między skałami. Czas się w nich zatrzymał dawno temu, a ja zawsze zapominam zabrać ze sobą trochę gotówki. Nie ma wtedy szans na zakup czegoś do picia lub jedzenia. Zdarzało mi się także, że ominęła mnie ciekawa atrakcja, bo nie miałem 1 euro do maszyny otwierającej bramę (jak np. w Entrevaux, gdzie w ten sposób wchodzi się do cytadeli na górze). Wniosek z tego jest jeden: we Francji zawsze miej przy sobie gotówkę! Chociażby kilka euro w monetach, ale najlepiej wypłać jednorazowo min. 100 euro na kilkudniowy pobyt. Gotówka jest przyjmowana wszędzie i chętnie.

Ten fakt sprowadza nas z kolei do kolejnego problemu: skąd wziąć gotówkę we Francji? Nie mam oczywiście na myśli sposobów jej zarobienia. Wypłaty z bankomatów kartą podpiętą do konta w PLN też wiążą się z przewalutowaniem oraz dodatkowymi prowizjami. Nie jest to więc najlepsze rozwiązanie. Z pomocą znów przyjdzie konto walutowe i karta w euro. W dodatku np. prowadzenie konta eMAX walutowy w mBanku jest bezpłatne, a roczny koszt karty to 30 zł.

Wymiana walut na wakacje we Francji

Takie konto możesz zapełnić wymieniając walutę online, samodzielnie decydując o kursie wymiany. Możesz oczywiście iść do dowolnego kantoru w mieście i zaakceptować kurs wymiany narzucony przez właściciela. W internecie będzie jednak taniej.

Ciekawostka: oznaczenie karty płatniczej we Francji to CB, skrót od „carte bleue”.

Zobacz także: ceny we Francji.