Cap Corse to długi na 40 km półwysep w północnej części Korsyki. Skrywa wiele pięknych miejsc, dlatego warto go odkryć podczas zwiedzania wyspy.

Cap Corse to półwysep znajdujący się w północnej części Korsyki. Zaczyna się on tuż za miejscowością Bastia i jest pełen pięknych miejsc. Tego fragmentu wyspy nie można przegapić podczas zwiedzania Korsyki. Są tam m.in. urocze małe miasteczka, ciekawe plaże i piękne góry. Do tego wszechobecna makia (niskie zarośla), przydrożne kapliczki czasami wielkości niewielkich kościołów, okazałe grobowce i wieże genueńskie. Za każdym zakrętem kryją się tu idealne plenery fotograficzne, a kto widział słynną trasę Big Sur w Kalifornii, z pewnością znajdzie liczne podobieństwa.

Na objazd Cap Corse warto przeznaczyć minimum cały dzień. Trzeba być jednak przygotowanym na kręte i często wąskie drogi z widokami tak pięknymi, że kierowca musi z trudnem się im opierać.

Wybrzeża półwyspu bardzo się od siebie różnią. Jego wschodnia część jest łagodniejsza i tu znajduje się więcej piaszczystych plaż. Po stronie zachodniej góry kończą się tuż przy morzu, a plaże są trudniej dostępne.

Cap Corse – półwysep, który warto objechać

Półwysep Cap Corse ma 40 km długości i 10 km szerokości, a zaczyna się tuż za Bastią. Atrakcje półwyspu – podobnie jak całej Korsyki, trzeba odkryć jeżdżąc samochodem. Tylko w ten sposób można dotrzeć do wszystkich pięknych i często niemalże opuszczonych miejsc. Jednym z pierwszych ładnych miasteczek na trasie D80 jest Erbalunga, w której warto zatrzymać się chociaż na godzinę.

Cap Corse

Cap Corse, Korsyka

Cap Corse wydaje się mieć stosunkowo niewielkie rozmiary, ale zapewniam, że nie starczy dnia, by spokojnie objechać jego najciekawsze miejsca. Można z powodzeniem zaplanować objazd tego terenu na dwa, a nawet trzy dni, o ile oczywiście mamy czas. Nie ma przy tym za bardzo sensu wracać każdej nocy do bazy noclegowej np. w Bastii. Lepiej znaleźć nocleg gdzieś po drodze. Planując zwiedzanie poszczególnych miejscowości wymienianych w przewodnikach warto jednak pamiętać, że często są to gminy, na których terenie znajduje się mnóstwo malutkich i starych osad występujących pod jedną nazwą (np. Sisco).

Wybrane atrakcje Cap Corse, które warto dodać do planu zwiedzania:

  • Erbalunga – nadmorskie miasteczko z kamienicami zbudowanymi tuż przy morzu.
  • Sisco – gmina leżąca w górach, w której znajdziesz kilka naprawdę starych kamiennych osad i mnóstwo zieleni.
  • Nonza – malutkie miasteczko położone bardzo malowniczo na skale. Słynie jednak głównie ze swojej długiej i niemalże czarnej plaży, na której artyści i mieszkańcy układają napisy i znaki z kamieni.
  • Wieża Seneki i inne wieże genueńskie – zbudowana w XVI w. przez Genueńczyków należy do najstarszych na wyspie. Dawniej wieże takie oplatały całą wyspę i miały zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom. Z Wieży Seneki roztacza się podobno wspaniały widok na obie strony półwyspu. Podobno, bo podczas naszych odwiedzin mogliśmy podziwiać tylko gęste chmury, co widać na filmie (zobacz na końcu artykułu). Do wieży można dojechać autem po drodze z Luri do Pino, a ostatni odcinek trzeba przejść pieszo. Trasa wędrówki jest dobrze oznakowana.
  • Patrimonio – miasteczko położone w pięknej dolinie otoczonej górami. Słynie z wielu winnic, których produkty można kupić na miejscu, bezpośrednio od producentów.
  • Saint-Florent – kolejne malowniczo położone miasteczko. Znajduje się tu przystań jachtowa i wiele restauracji.
  • Amerykańskie pałace – to dawniej okazałe wille, które dzisiaj są ruinami. Budowali je w XIX i XX w. Korsykanie, którzy wyemigrowali do obu Ameryk i odnieśli tam sukces. Luksusowe domy (z łazienkami!) budowali na wyspie dla siebie lub rodzin.
  • Miasteczka Centuri, Rogalino i Macinaggio.

To oczywiście nie wszystkie ciekawe miejsca, ale z pewnością pozwolą przekonać się, jak różnorodny jest to teren.

Aperitif Cap Corse

Będąc na Korsyce trzeba koniecznie zamówić w dowolnym barze aperitif Cap Corse. Wystarczy powiedzieć właśnie tak lub Cap Mattei, by otrzymać słodki napój alkoholowy znacznie lepszy od Martini (zdaniem autora oczywiście). Kieliszek kosztuje ok. 4,50 – 5 euro, a podany z lodem likier z pewnością zachwyci fanów takich trunków.

Występuje odmiana biała i czerwona Cap Mattei. Produkt powstał właśnie na półwyspie i to już w 1872 r. Dzisiaj jest jednym z symboli Korsyki i jednym z jej produktów eksportowych. Nie jest jednak łatwo kupić go poza wyspą. Nawet w sklepach w Nicei nie widuję go na półkach. Warto zatem zaopatrzyć się w kilka butelek będąc na wyspie. Jeżeli płyniesz promem na Korsykę z własnym autem, nie będzie problemu z zapakowaniem ich do bagażnika.

Zobacz również film z naszej wyprawy po Cap Corse: